No i już od rana (no można powiedzieć nawet od kilku dni) siedzę sobie jak na szpileczkach. Oczekuje najpierw telefonu czy będzie miejsce w klinice dla mnie, jak nie to muszę zadzwonić sam. Ale może się zdarzyć sytuacja, że będzie sporo “klientów” i będę musiał poczekać i dzwonić co dziennie, co chyba jest bardziej dobijające. Ale nie ma co wybrzydzać, życie to nie redtube. Cieszę się w tej chwili, że nie mieszkam w TM bo klinikę to chyba dopiero miał bym w Wa-wie. A tutaj podjadę autobusem praktycznie pod wejście.
Dodatkowo od samego rana pada deszcz. Bardzo smutno za oknem.
Edit (8:47): Zadzwonili, jak poprzednio i potwierdzili, że miejsce czeka na moja osobę.
Dzisiaj w paczuszce przyszedł do mnie nowy gadget, słuchawka bluetooth BH15. Wpadłem na pomysł, że fajnie by pracowała jako bezprzewodowa słuchawka z notebookiem. Zobaczymy czy uda się sparować te urządzenia. Słuchaweczka jest produkcji oczywiście chińskiej. Wymiary są tak małe, że mieści się w uchu, bez konieczności dodatkowych uchwytów. Wszelakie parametry są standardowe: czas pracy koło 6 godzin, czas czuwania około 160 godzin, zasięg do 10m. Oczywiście trzeba przyjąć poprawki na marketing ;)
Z telefonem sprawuje się świetnie, zaraz będę męczył się z komputerem.
Dzisiaj przyszły znowu (ja się ciesze) kolejne książki które udało mnie się wyrwać na allegro. Książki oczywiście z serii gier paragrafowych. Tym razem są to: “I ty możesz zostać stalowym szczurem“, autor Harry Harrison, oraz wspomniane wcześniej książki z serii “Wojownik autostrady“, tom 1 i 2. Widziałem jeszcze 4 tom na allegro, ale ktoś woła trochę za dużo. Nigdzie jednak nie znalazłem 3 tomu. Poczekamy … poszukamy…
Update: już jest na allegro 3 tom ……
Od rana jestem bez TV. Znaczy się odbiornik mam, ale nie mam programów. Rano zauważyłem, że UPS Media Box nie daje znaków życia. Nie sygnalizuje podłączenia do sieci energetycznej. Może winą był brak prądu w nocy (wyzerowały mnie się zegary w kuchenkach). No i co teraz? Próba dodzwonienia się do pomocy technicznej zaowocowała tylko osłuchaniem komunikatów. Zgłoszenie e-mail wysłane było o 9 rano i na razie cisza. Ciekawe czy będę miał niższy rachunek za brak możliwości korzystania z usług.
Dzisiaj dotarły do mnie kolejne książki, które zamówiłem sobie przez internet. Oczywiście z serii gier paragrafowych.
Pierwszą z nich jest gra z serii DUNGEONS & DRAGONS, Przerażający loch. Widziałem jeszcze drugą cześć tego: Lustrzana góra, tylko trochę za drogo sobie ktoś woła. Książka w bardzo dobrym stanie, mimo, że z 1982 roku ;)
Kolejne dwie książki to gry kryminalne. Pochodzą one z serii INTRYGA, wydawnictwa eMPi2. Nawet długo się nie zastanawiałem nad zakupem. Każda z nich kosztowała 6 (słownie: sześć) zł.
Jeśli interesujecie się tego typu publikacjami to zapraszam na stronę gier paragrafowych: http://gryparagrafowe.webpark.pl/
Czasami trafia nam się miły dzień.
Właśnie dzisiejszy był bardzo ładny i milutki, a złożyło się na to kilka rzeczy. Już z samego rana pojechałem do przychodni mikrobiologii by wykonać testy zgodności szpiku kostnego. Myślałem, że będą właśnie go pobierać, ale skończyło się tylko na małej ilości krwi. W sumie to szkoda, bo nie pamiętam jak mi poprzednio pobierali, ale niedługo chyba tego doświadczę. Po południu odwiedziłem przyjaciół z pracy. Bardzo miło było ich znowu zobaczyć. Mało się nie rozkleiłem, ale tak to bywa przy “rodzinie”. W sumie to ich wszystkich nie widziałem 2 miesiące. Oni nic się nie zmienili, a ja to już bardzo.
Dodatkowo dzisiaj udało mnie się wygrać ciekawą aukcje na Allegro. Mianowicie dwa tomy książki Wojownik Autostrady. W sumie to nie książki, ale gry, tzw paragrafowe. Kiedyś miałem (gdzieś w TM jeszcze są) książki z serii Wehikuł Czasu. No kilka dni temu na innej aukcji udało mnie się kupić inne publikacje z serii gier paragrafowych. Jest to fajna rozgrywka, mimo, że gra to nie trzeba komputera do tego.
Przy okazji rozwija się powoli mój projekt MMORPG, więc naprawdę dzień bardzo miły i udany. Więcej takich mi trzeba w tym okresie.
Niestety, tegoroczne wakacje były/są zupełnie inne niż poprzednie. Nie stało się to z mojej winy, po prostu zdrowie nie dopisało i to bardzo. Wszystkie plany spaliły na panewce, np: wycieczka do Biskupina, do Bornego Sulinowa, czy też do rodzinnego miasta. Chociaż, muszę przyznać, że z całej rodziny to chyba tylko ja odpocząłem, jeśli pobyt w szpitalu można nazwać odpoczynkiem. W sumie do tej pory przebywałem tam 1,5 miesiąca. A w szpitalu jak w hotelu, wszystko podane pod nos, na czas (posiłki może nie najlepsze, ale zjadliwe). Wszyscy chodzą wkoło ciebie, dmuchają i chuchają. Fizycznie może odpocząłem (teraz to mam problemy z chodzeniem, bo mięśnie trochę się zastały), ale psychicznie to już inna sprawa. Łatwo mówić “nie martw się”, “wszystko będzie oki”, “choroba jest tylko w głowie”, itp. Jak się tylko pomyśli o konsekwencjach to już inaczej patrzy się na świat. Nie powiem, staram się być twardy (nie mam innego wyjścia), ale były okresy gdy dostawałem załamania. Trzymam się chyba tylko dzięki rodzinie (rodzina, przyjaciele z pracy – moja druga rodzin). Staram się teraz nie myśleć o przyszłości dalej niż tydzień w przód, bo wszystko może się zmienić. Już teraz się zmieniło. Na pewno nie będzie jak dawniej, ale cóż poradzić.
Ponieważ trochę w szpitalu się człowiek nudzi więc postanowiłem kupić nową zabawkę. Wcześniej myślałem o PSP, ale to już lekka przesada. Postanowiłem kupić sobie MP3/4 Playera. Ze względu na cene to padło na urządzenie SA3025/02 firmy Philips. Ma on 2GB pamięci więc na troche starczy dodatkowo posiada obsługę radia więc nie jest źle. Szkoda, że nie można na nim pograć sobie w Tomb Raider’a, ale nie można mieć wszystkiego.