Dzisiaj, korzystając z chwili wolnego czasu podjechałem do biura UPC i zmieniłem sobie transfer w usłudze internet. Dotychczas miałem prędkość do 2Mb/s, ale UPC wprowadziło nowe oferty i za 5 zł więcej co miesiąc do rachunku zwiększyłem sobie transfer do 5Mb/s. Czym się różnią te prędkości? Ano tym, że teraz plik 100MB z rapidshare ściągam w ciągu 3 minut. Powiem wam .. fajniusio. Można trochę poszaleć. A strony jak się szybko ładują (zwłaszcza te przeładowane flashem) .. ummm.. miodzio …
Ciężki, ale bardziej psychicznie niż fizycznie. Ogólnie zaczął się fajnie, bo listonosz przyniósł paczkę z kolejnym modelem, ale potem już było tak sobie. Od kilku(nastu) dni czuje się źle. Ciężko mi określić co dokładnie mnie dolega. Ogólnie powiedział bym, że albo coś wirusowego, albo się czymś zatrułem. Głowa trochę mnie boli (praktycznie codziennie), do tego ostatnio bóle kostno-stawowe (tylko w nogach), zawroty głowy. Ale brak gorączki, temperatura praktycznie w normie (plus/minus 0.2 stopnia). U lekarza jeszcze nie byłem, bo myślałem, że to przejściowe. Ale jak będzie się to dalej utrzymywać to w nadchodzącym tygodniu będzie mnie miał na głowie. Tak więc mijający weekend spędziłem praktycznie się lecząc: więc polopirynka i rutinoskorbin. Nic więcej by nie przedobrzyć. Do tego pogoda która jest za oknem nie bardzo sprzyja dobremu samopoczuciu. Jak wczoraj wieczorem zaczęło padać to do tej pory praktycznie nie przestaje. Bleeeee… Nawet nie chce mnie się czytać czy też brać za klejenie modelu.
No .. powiedzmy odpoczynek. Co prawda nie ma tyle pracy co na tygodniu, ale weekend to okres kiedy można trochę rzeczy pozałatwiać. W końcu postanowiliśmy kupić lampę do pokoju. Już od dawna jest przygotowane na nią miejsce. Tak więc pojechałem dzisiaj do Castoramy (małżonka oczywiście do szkoły) i zakupiłem ładną stojąca lampę. Ładna, ale ma wkłady halogenowe. Główny to ma moc 300W!! Po drodze, nie omieszkałem wstąpić do sklepu modelarskiego, no i oczywiście kupiłem kolejny model. Tym razem firmy Revell, model PzKpfw VI “TIGER” I Aust. E. No i jeszcze małe zakupki w Galaxy. Po przyjeździe do domu zabrałem się za składanie lampy. No i jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się ……. że nie ma jednej śruby. I to na dodatek głównej śruby łączącej podstawę z resztą lampy. Za to miałem dwa klucze do skręcania. No rozumiem, że takie rzeczy to mogą zdarzyć się w jakimś tam Realu, czy też innym Makro, ale Castorama??? Ostatnio dość często mnie się cos takiego przytrafia. Chcąc, nie chcąc musiałem pojechać jeszcze raz i zareklamować. Uprzejma Pani rozbebeszyła kolejną lampę i tam już była potrzebna mnie śruba. Uffff mogłem zabrać się za lampę.
Łaaadnie się prezentuje. Naprawdę. No i miałem czas by zajrzeć do pudełka z modelem. Łaaadnie się prezentuje. Naprawdę. Już na pierwszy rzut oka bardzo szczegułowe wypraski. Na allegro walcze jeszcze o kolejny świetny pojazd niemiecki: STURMTIGER.
Ponieważ do mojego telefonu nie był dołączony kabelek USB, a nie chciało mnie się go kupować tylko do tego celu, postanowiłem zakupić moduł BlueTooth. Kiedyś już taki kupiłem i zamontowałem w notebooku, ale teraz chciałem mieć taki sam w komputerze stacjonarnym. Taki moduł będzie działać a każdym telefonem, więc jest lepszy niż kabelek. Chociaż producenci telefonów zawarli umowę, by standardem komunikacyjnym (jeśli chodzi o kable i złącza) było złącze miniUSB. Ale wracając do modułu. Taki mały moduł po prostu wpina się w złącze i można o nim zapomnieć. Jak pomyślałem, tak też zrobiłem. Na pierwszy ogień poszły sklepy i giełda komputerowa. Tu jednak ceny plasowały się w granicach 30zł (!!!). Ale na allegro … to już inna bajka. Koleś ze Szczecina sprzedaje je znacznie taniej, bo po .. 4,99 zł, ale oczywiście doliczyć trzeba przesyłkę. Aby wyszło taniej, zamówiłem wraz z kolegami z pracy 4 sztuki. Całkowity koszt wyniósł mnie 34,86 zł (!!!). Przy podziale na 4 osoby to wychodzi po 8,70 za sztukę. Urządzenie właśnie do mnie dotarły. Przyznam się, że trochę się obawiałem, bo sprzedający miał ostatnio trochę negatywów, ale wszystko poszło szybko i sprawnie.
Ostatnio (w zeszłym tygodniu) zamówiłem kilka gier przez sklep.ceneg.pl, gdyż mieli właśnie duuże obniżki cen. No i już dzisiaj paczuszka zapukała do moich (sąsiadów – bo mnie nie było) drzwi. Paczka ładnie i bezpiecznie (bardzo twarda tekstura) zapakowana. Duży szacun za szybką wysyłkę. Zaraz zainstaluje i poszalejemy trochę.
Powoli kończę malowanie modelu Sd.Kfz.250 i szykuje się do zrobienia mojej pierwszej makiety (to, że zrobie jeszcze nie jest przesądzone). Dlatego też dzisiaj kupiłem kolejny model, oczywiście jak zwykle niemiecki, z okresu IIWŚ. Tym razem jest zakupiłem (po raz pierwszy) czołg. Jest nim PzKpfw. IV. Model firmy ITALERI. Firma nie bardzo mi odpowiada, bo ostatni model (wspomniany wcześniej Sd.Kfz.250) nie był zbyt dobrze zrobiony. Sporo braków, zmian (w porównaniu z oryginalnym pojazdem). Wolał bym firmy DRAGON, ale to już inna półka cenowa, no i jeszcze za wcześnie by skopać model takiej firmy ;). Pewnei zaraz poszukam metalowej lufy i “gąsek” do niego. Ale zacznę go robić dopiero jak skończę inny (może jutro?!?).
Dzisiaj w skrzynce email czekała na mnie wiadomość, że firma CENEGA, w swoim sklepie internetowym obniżyła ceny wielu gier komputerowych. No i jak tu nie skorzystać, kiedy gry są po 4, czy też 14 złotych (a nawet po 1.99!!)? No mozna zobaczyć, że np jest wersja kolekcjinerska Tomb Raider Anniversary po …29.99 !!!!!!!
No nie było na co czekać .. trzeba było zamówić kilka pozycji. Co zamówiłem??
CSI: 3 wymiary zbrodni (PC) 14.99 PLN
Call of Cthulhu: Mroczne Zakątki Świata (PC) 7.99 PLN
Zamówiony Produkt Sinking Island (PC) 9.99 PLN
Można tanio sprzedawać gry? Można .. Odpowiedzcie teraz na pytanie, czy opłaca się ściągać pirata z sieci?
Dzień (oraz cały weekend) zaczął się bardzo ciekawie. Odebrałem paczkę z poczty gdzie była szpachla do modeli firmy TAMIYA, klej Revela oraz 5 metrów plecionej linki stalowej ( 0.3 mm). A potem było jeszcze lepiej. Kupiłem sobie kolejny model (Sd.Kfz.250/3) oraz kolejną książkę do biblioteczki, “Niezniszczalny” Dean’a Koontz’a. No były jeszcze inne zakupki (trochę ciuchów, rozcieńczalnik do farb), ale z tych pierwszych chyba jestem najbardziej zadowolony. A do ttego jeszcze pogoda dopisuje.